Anna Michalik
 Obecnie uczęszczam do klasy drugiej Gimnazjum Akademickiego w Toruniu. Mieszkam w Kijewie Królewskim, lecz przez pięć dni w tygodniu pomieszkuję w przyszkolnym internacie.
   
Nie do końca pamiętam, kiedy zaczęłam pisać. Sądzę, że były to okolice drugiej klasy szkoły podstawowej. Swą twórczość zaczynałam od prostych wierszyków, bez rymu i rytmu. Właśnie na początku mojej twórczości powstał wiersz pt. „Czerwona poduszka”.

Rozwój mojej twórczości przypada na czwartą, piątą klasę podstawówki. Wtedy pisałam naprawdę, naprawdę dużo. Znaleźli się też ludzie, którzy potrafili dostrzec we mnie potencjał i myślę, że bez takich osób nie „zaistniałabym”. Właśnie w podstawówce pisałam najwięcej wierszy, nieco już poważniejszych.

Uczestniczyłam również w spotkaniach z różnymi autorami (m.in. Wandą Chotomską, Janem Sabiniarzem, Anną Onichimowską, Henrykiem Klimkiem). Starałam się (i do dziś się staram) z każdego takiego spotkania wynosić jak najwięcej. Wtedy również zaczęłam się dzielić swoją twórczością – wysyłać wiersze i prace na konkursy, tylko po to, by spróbować. Najbardziej starałam się pod koniec szkoły podstawowej – dzięki Pani Magdalenie Łubkowkiej-Stanisławskiej, miałam motywację, by się starać, by wygrywać. Celem było dla mnie miejsce w Gimnazjum Akademickim w Toruniu. I udało się! Gdyby nie pomoc wielu ludzi, rodziny pewnie nie dane byłoby mi się tak rozwinąć.

Dlaczego piszę (choć obecnie raczej do szuflady)? Chyba dlatego, że przez poezję mogę wyrazić siebie, wszystkie swoje uczucia, mogę przelać swoje myśli na papier. Poza tym bardzo lubię tworzyć. Jest to dla mnie cel, by tak, jak w utworze Horacego – 'Exegi monumentum aere perenius' - 'postawić sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu' i by zostawić innym ślad po sobie. Pisanie to dla mnie przyjemność. Cieszę się, gdy ktoś to docenia, ale nie rani mnie również krytyka, gdyż wiem, że jestem jeszcze bardzo młoda, niedojrzała i muszę się jeszcze wiele nauczyć. Swój debiut w tomiku poezji uczniowskiej „Cali my” uważam za wielki sukces i zaszczyt, że mogłam się w nim znaleźć.

Wiersze Ani do przeczytania tutaj